Autor Wiadomość
Zofia34
PostWysłany: Pon 13:35, 16 Mar 2015    Temat postu:

Napisz do mnie na priv Smile Wydajesz się ciekawą osobą i chętne Cię poznam bliżej
pinkin
PostWysłany: Śro 3:39, 11 Mar 2015    Temat postu:

Jeśli lubisz kluby to czemu nie. Ja bym samemu sobie odradzał chodzić do klubów, bo wiem, że dla mnie to może stanowić zagrożenie. Jeżeli to by był mój bardzo dobry kumpel, to też bym mu odradzał. Ale w tym przypadku to bym prawdopodobnie wiedział, co może być dla niego dobre w zamian. Wiele kobiet w klubach(jak gadałem z takimi co do nich chodzą), szuka mężczyzn o statusie majątkowym, czy tam tylko, żeby miał pracę, pusty dom itp, żeby potrafił utrzymac rodzinę. Ja za to nie szukam takich kobiet. Taką mam ideologię. Także joaquin88 - cieżko jest powiedzieć co jest dobrym sposobem.
joaquin88
PostWysłany: Wto 15:26, 10 Mar 2015    Temat postu:

Mam podobny problem i wszyscy mi radzą żebym zaczął chodzić do klubów. Może to jest dobry sposób Wink
Teddy102
PostWysłany: Pią 16:03, 20 Lut 2015    Temat postu:

Napewno szczęście przyjdzie do Cibie w najmniej oczekiwanym momencie.
jeayz
PostWysłany: Śro 18:30, 18 Lut 2015    Temat postu:

Szczęście kiedyś samo do Ciebie przyjdzie. Jesteś młodym mężczyzną, więc na pewno niebawem kogoś poznasz. A póki co ciesz się życiem, imprezuj, wyszalej się i kup sobie psa. Psy zawsze poprawiają humor i będziesz miał dla kogo żyć :p.
samotny25
PostWysłany: Nie 14:43, 15 Lut 2015    Temat postu: odp

jestem z Dębicy. Wiem, że nie można się poddawać, ale czasami brakuje mi motywacji do radzenia sobie z problemami. Chciałbym mieć komu żyć, a tak od ponad pół roku jestem sam, wracam z pracy do pustego pokoju (wynajmowanego) I jaki to sens?
Nikki18
PostWysłany: Sob 12:50, 14 Lut 2015    Temat postu:

Hej Smile możemy się poznać Smile Nigdy nie wolno się poddawać, pamiętaj. Czasami szczęście jest tuż za rogiem...skąd jesteś?
samotny25
PostWysłany: Czw 21:09, 12 Lut 2015    Temat postu: być może kiedyś się poddam...

Mam 24 lata. Nie chodzi mi o to, aby użalać się nad sobą, nie szukam litości. Po prostu chciałbym znaleźć kogoś, kto by mnie wysłuchał, czasami powiedział, abym nie przejmował się tym wszystkim itp. Ale tak szczerze.


Chciałem stworzysz szczęśliwy, trwały związek, w którym by nie zabrakło miłości, czułości, wsparcia... Poświęciłem się, robiłem wszystko, aby kobieta była ze mną szczęśliwa, ale nie pozwoliłem się wykorzystywać.

Potrafię wspierać innych, potrafię być przyjacielem, jednak sam też jestem człowiekiem i też tego potrzebuję...
Wiem, że nie jestem jedyny, którego problemy życiowe dobijają. Boję się, że któregoś dnia po prostu się poddam...

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group