Autor Wiadomość
Po prostu M.
PostWysłany: Nie 1:25, 03 Lut 2013    Temat postu:

Uczucie osamotnienia, gdy wokół pełno ludzi...
Mnie często to towarzyszy. Nie umiem do końca tego zrozumieć.
Mam znajomych, paru przyjaciół... ale w ważnych dla mnie momentach, trudnych jestem sama... Wydaje mi się, że nikt nie będzie w stanie zrozumieć.

Dziwne, ale prawdziwe.
Staruch_3
PostWysłany: Czw 13:27, 11 Paź 2012    Temat postu:

Skądś to znam ...
Łysolek_19990
PostWysłany: Śro 23:16, 10 Paź 2012    Temat postu:

Nie jesteś z tym problemem sama, uwierz Wink
PaulinaK2345
PostWysłany: Śro 15:04, 10 Paź 2012    Temat postu:

Myślę, że cały problem tkwi w tym, że ludzie właśnie szukają pocieszenia w internecie, zamiast szukać przyjaźni w realu. To jest właśnie chore, bo piszecie o samotności w internecie, o znajomych w internecie. Zapomnijcie o kontaktach internetowych i weźcie się za siebie.
karabińczyk
PostWysłany: Śro 14:30, 23 Maj 2012    Temat postu:

wydaje mi się że los nie chciał abyśby byli sami, tylko nie wiedzieć czemu w procesie socjalizaji gdzieś zabrakło żeby ktoś nam powiedziła jak wazna jest przyjaźń, drugi człowiek, nie chodzi mi nawet o miłość bo ta przychodzi później, ale przykre jest to że człowiek w wieku 30 uświadamia sobie że nie ma nikogo obok, a gdzie są szkolni koledzy i koleżnaki, gdzie są nowo poznane osoby, czemu nie umiemy tych relacji podtrzymywać, w tym tkwi problem.
ewapaulina
PostWysłany: Śro 14:16, 02 Maj 2012    Temat postu:

witam, czasem mi sie wydaje ze czloweik lubi byc sam dlatego sie w ta samotnosc poglebia... ale przychodzi moment w zyciu kiedy brakie kogos obok przylaciela z ktorym mozna od tak poprostu nawet pomilczec... czuje sie od jakiegos czasu bardzo samotna... niepotrafie odnalezc siebie wydaje mi sie ze nikt mnie nie rozumie ze nigogo nie obchodze.... czasem mam ochote stanac w tlumie ludzi i krzyczec... czy ktos mnie dostrzega? czy sa na tym swiecie ludzie ktorzy widza mnie taka jaka jestem i akceptuja... dla ktorych licze sie ja a nie to co by chceili zobaczyc czy zmienic... ale tez samotnosc dala mi sile do walki moze jestem mocniejsza moze wiecej rozumiem... czesto przygladam sie ludzia i mysle sobie kim ten czlowek jes... odpowiedz jest jedna nakjwazniejsza niech bedzie soba pozdrawiam ewa Smile)
julka
PostWysłany: Wto 15:15, 01 Maj 2012    Temat postu: samotnosc.........

Witam wszystkich!jesli jeszcze wogole ktos tu czasem zagląda,jestem tu po raz pierwszy,ale raczej nie ostatni,bo choć przez chwile poczułam,że nie jestem sama,że jest na świecie pare zagubionych duszyczek,które błąkają się tak jak i ja,nie powinno mnie to pocieszać,a jednak dało mi to nadzieje,że może kiedyś spotkam choć jedną z nich........Trzymajcie się cieplutko!!!
Lennc27
PostWysłany: Sob 15:09, 28 Kwi 2012    Temat postu: Hej

Powiem wam że każdy ma po troszku racji a i każdy ma inne życie tym samym to co się dzieje nie zawsze jest takie samo u wszystkich
ja np mam wiele trochę znajomych i to dzięki temu że gram w Orkiestrze dętej te że wszystkie panie są zajęte młodsze starsze ode mnie(28l)
czasem smutnym wzrokiem ciągam po owych paniach ze smutnym sercem i myślę czemu jestem sam a zmienić nie daje rady tego stanu po prostu nie jestem atrakcyjny tak myślę nie wiem czy się już poddać czy się przyzwyczaić do tego stanu poczekam do 30l i idę do zakonu
Pozdrawiam wszystkich czytających
Dejan
PostWysłany: Śro 15:18, 25 Sty 2012    Temat postu:

Trochę się z tym nie zgadzam, ponieważ czasem jest tak, że człowiek robi dużo, bardzo się stara, by coś zmienić w swoim zyciu, a jemu to nie wychodzi i ciągle jest tak samo, jak było. A piszę tak, bo wiem to sam po sobie, że moje starania są chyba na nic...skoro ja robię naprawdę dużo, a i tak nic się nie zmienia. Nie zgodzę się z Tobą, bo trochę się mylisz? Pamiętaj, że nie wszystko zalezy od ludzi, są sytuację, gdzie pewnych rzeczy nie zmienisz, chociaż bardzo byś tego chciał. Być może nie znasz życia, dlatego jesteś tak przekonany? Oczywiście mogę się mylić...ale ja znam trochę życie i wiem, że nie zawsze w życiu ma się lepszy wybór.
Vacek
PostWysłany: Śro 11:40, 25 Sty 2012    Temat postu:

A ja uważam, że nasze życie jest w naszych rękach a nie w rękach losu, nie można sie zasłaniac losem. Zdaję sobie sprawę z tego, że moja samotność wynika tylko i wyłącznie z mojego zaniedbania, teraz chce to zmienić, na pewno nie bedzie łatwo, ale wiem, że to zależy tylko ode mnie Wink
Dejan
PostWysłany: Wto 17:05, 24 Sty 2012    Temat postu:

Nie wiem, dlaczego tak się stało, że żyję w samotnośći i nie potrafię tego zmienić? To chyba los tak chciał, a nie ja...i takie życie nie jest dla mnie dobre. Zresztą dla nikogo by nie było dobre. Często jest tak, że nie potrafię sobie poradzić z prostymi rzeczami, jestem trochę zagubiony...nie wiem, jak mam żyć...
Dejan
PostWysłany: Wto 16:54, 24 Sty 2012    Temat postu:

Wiesz co, ja chyba czuję się podobnie, jak Ty? Jestem tutaj zupełnie nowym użytkownikiem forum, od wczoraj. Ja podobnie jak Ty czuję głęboką samotność, pustkę, bo jestem sam i nie mam kompletnie nikogo, dla kogo byłbym ważny, potrzebny. Znam wielu znajomych, mam rodzine, ale nikt z nich nie jest mi bliski, a czasem przebywam wśród nich, dlatego ja rozumiem co czujesz i jak to przeżywasz? To jest naprawdę straszne uczucie, czuć w sobie taką pustkę, wielką samotność, smutek i ja to znam bardzo dobrze.
Elari
PostWysłany: Pią 4:56, 20 Sty 2012    Temat postu: Bez znaczenia

Bez znaczenia

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group