Forum dla samotnych Strona Główna dla samotnych
jesteś samotny/na? nie jesteś sam/sama!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Life is brutal...
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum dla samotnych Strona Główna -> 18 do 25 lat
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kasia1997
Gość






PostWysłany: Śro 23:36, 24 Lut 2021    Temat postu: Life is brutal...

Pisze tu gdy mam gorszy dzień, nie wiem co mam robić nie mam tak naprawdę bliskiej przyjaciółki ani nikogo komu mogłabym powiedzieć wszystko i być zrozumiana bez zbędnych pytań, no ale cóz to pewnie moja wina. Moje życie się skomplikowalo gdy w wieku 11 lat mój tata zmarł w wypadku samochodowym i od tego czasu moje zycie zmienilo się o 180 stopni. Moja mama miała depresje wiec trzeba było się zajac domem i siostrami młodszymi a dlatego ze ja z siostr bylam najmlodsza to ja to musiałam uczynic. Później mój brat zaczol się nad nami znecac, najpierw była zalozona niebieska karta, później ośrodek zamknięty.wieczne wycieczki na komisariat, rozprawy w sadzie, obdukcje, a jeszcze odwiedzaliśmy brata w wiezieniu jak tam trafil bo przeciol bransoletke co nosil na nodze, zamiast być w wiezieniu. Może nie byłam idealnym dzieckiem, ale starałam się pomoc mamie w tym wszystkim, ale tez chciałam mieć chociaż odrobine swojego zycia i zyc normalnie co kolwiek to znaczy. Po skończeniu szkoły w moim wypadku technikum pojechałam nad morze żeby zarobić pieniądze na wynajem mieszkania w moim ukochanym Krakowie, tam od zawsze chciałam mieszkac. Jak wyjechlam to moje rzeczy zostały spakowan do jednego kartonu, ale co ja się spodziewałam, może to nic nie znaczy ale mi się naprawdę wtedy zrobiło przykro cale moje zycie w jednym malym kartonie. Zawsze zazdrościłam wiem ze to nie jest dobra cecha, ale tak zadrosci łam znajomym ze np. jedza obiad cala rodzina u mnie nigdy tego nie było każdy w osobnym pomieszczeniu, mama zawsze przy telewizorze, dawno nie słyszałam słowa kocham Cie od mamy może z jakies dobre 10 lat, czasem brakuje mi po prostu zwykłego telefonu czy jest u cb wszystko dobrze, jak się czujesz, kocham cie to tak nie wiele… Może to głupie ale mam 24 lata a ja nie potrafię okazywać uczuc, mowic o nich i ich nazywać, nie miałąm chłopaka na dłużej nie licząc tygodnia jak miałam 16 lat. Wszystkich odtrącam dookoła, ale nie potrafie okazac nic a ‘’ normalni ludzie’’ tego chcą i oczekują, a ja jestem jakas ‘’wybrakowana’’
A nie dawno uszłyszałam od swojej mamy, ze miałą ze mna przerabane i ze sprawiloam jej dużo kłopatu ja się pytam jak? Nie byłam idealnym dzieckiem, ale zawsz e jej pomagałam, siostrami się opiekowałam, później jak się wyprowadziłam tez się starałam pomagać jak tylko mogę, zawsze chciałam żeby dziewczyny miały lepiej niż ja. Że nigdy nie miałam do niej szacunku,może mam do niej trochę zalu o pewne rzeczy ale to jest moja matka i zawsze jej pomoge.
Ludzie mysla ze jestem silna osoba, ale to tylko pozory jak nikt nie widzi to wychodzi ze mnie ta druga strona wrazliwa i słaba, naprawdę się boje ze w końcu nie dam rady i się poddam. Teraz uciekam do wina wiem ze to nie najlepsze wyjście, muzyki i pisze bo lepiej jest napisac niż komus powiedzieć .
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dominik1999




Dołączył: 30 Lip 2020
Posty: 199
Przeczytał: 2 tematy


PostWysłany: Pią 22:42, 26 Lut 2021    Temat postu:

miałaś, naprawdę przejebane, w porównaniu do ciebie, pewnie nie mam co narzekać, ale objawy są podobne obwinianie się o to co się działo jak się było dzieckiem i teraz o najdrobniejsze rzeczy, brak ludzi którzy by cie zrozumieli, nie umiejętność wyrażania uczuć i panowania nad nimi, w jednej chwili jesteś pogodna i pełna energii w następnej, osowiała i przybita, a jeszcze później gniew, taki że mogła byś zabić i się przy tym śmiać, starsi mają złe spojrzenie na relacje rodzice dzieci, musiałaś przejąć obowiązki i cześć życia swojej matki, aby jej pomóc, ale ten świat nie jest łatwy, kiedy człowiek pomaga innym nawet jeśli to rodzina nie może liczyć na wzajemność, u mnie jest już praktycznie spokojnie ale mimo to że moi rodzice są długo po rozwodzie, a ja mieszkam sam i jestem sam, nie mogę się od tego uwolnić, zawsze kiedy się kładę spać boję się że usłyszeć krzyki za ścianą, powtarzam sobie że muszę po prostu robić swoje mimo że nie nawidzę mojego życia jakim było i jakim jest, śpię, jem, pije, pracuje ale nie żyje tylko staram się przeżyć, ty przynajmniej miałaś tyle odwagi aby do czegoś dożyć, chodzi mi o to mieszkanie, ja musiałem zamieszkać sam bo taka była sytuacja, codziennie zastanawiam się czy, mam po prostu czekać no wiesz na wszystko, na szczęście lub nieco lepsze dni, ale zawsze jak wyobrażam sobie relacje z innymi widzę jak to bardzo nie pasuje do mnie, śmieje się w tedy i mówię, czy naprawdę jesteś taki, i odpowiadam, nie stety tak, 2 tygodnie temu skręciłem kolano, siedzę w domu i gram w gry lub przeglądam internet, i dawno nie czułem się tak spokojny, największy spokój osiągam kiedy robię to co zawszę robiłem czyli uciekam zawsze odcinałem się od problemów, od kiedy tylko pamiętam tak robiłem, samo wyjście z domu czy rozmowa przez telefon jest dla mnie stresująca, przez naszą przeszłość jesteśmy zniszczeni, nie normalni, jesteśmy ułamkiem ludzi których nikt nie zrozumie nie pokocha lub przytuli, powtarzam sobie że tak musi być, łudzę się że skoro ja mam takie życie to może ktoś inny miał dobre, ale ta wizja wcale nie pomaga, tylko pogarsza sprawę, też czasami tutaj przychodzę aby się wygadać tak jak teraz, może nie powinienem tego robić pod twoim postem ale skoro jesteś tutaj z tego samego powodu to znaczy że chcesz aby ktoś ci odpisał, abyś miała choć przez chwile z kim pogadać, podzielić się cząstką bólu, próbuje tego samego, ale wiem że te lata które przeżyłem, ten cały gniew, wściekłość, bezradność, żal i smutek, są zbyt wielkie aby się nimi dzielić nikt poza mną nie wytrzymałby życia z takim ciężarem, nawet ja sam nie wytrzymuje, ale nawet jak chce nie mogę się podać, zamiast wychowywać mnie rodzice wychowałem się sam brałem przykład z postaci z gier i filmów uczyłem się uczuć, co reprezentuje co, i myślałem że tak zostanie, ale nie, życie skopało mój dziecięcy umysł, i nadal to robi każdego dnia, moja matka była alkoholiczką, postawiłem sobie zasady że się taki nie stanę, nie zniszczę życia nikomu, ja nie potrafię kochać, nie nadaje się na chłopaka czy męża lub ojca, to nie ma prawa się udać, dlatego będę sam do końca życia i do końca życia będę tego żałował że nie byłem silniejszy, że nie potrafiłem stać się najlepszą wersją siebie że się podałem, i wybrałem przeżycie zamiast życia

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kasia1997
Gość






PostWysłany: Sob 0:06, 27 Lut 2021    Temat postu:

To smutne co tu piszemy, zawsze jak czytam takie wpisy to płacze jak bóbr. Rozumiem Cie ja tez nie potrafie okazywac uczuc, kochac, przytulac i byc romantyczna. Moze to przez to, ze w dziecnstwie tego ie mialam i juz sie nauczylam bez tego zyc i uwazam ze to normalne nie miec i nie odczuwac tego. Ja tez mysle ze dalsze zycie przezyje sama, zeby nikogo nie skrzywdzic, a poza tym nie potrafie wejsc w glebsza relacje z kims i raczej sie to nie zmieni. Choc naprawde bym chciala miec kogos kolo siebie kto mnie zrozumie, ale nie potrafie...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dominik1999




Dołączył: 30 Lip 2020
Posty: 199
Przeczytał: 2 tematy


PostWysłany: Sob 8:31, 27 Lut 2021    Temat postu:

największy problem w tym że próbujemy ale się odbijamy, jak igła w napiętej skórze wchodzi ciężko, ale jeśli użyjesz dość siły i cierpliwości igła przebije skórę, ale też zaboli, życie nie może składać się tylko z dobrych rzeczy. bo nie wiedzielibyśmy kiedy one są a kiedy ich nie ma, to co piszemy może być smutne ale prawdziwe, ja tam mam w sobie trochę romantyczności jeszcze, ale bardziej jestem już przesiąknięty przez pornole i hentaie, wiec weszło na mnie lepie zboczenie, wiesz co do zrozumienia żaden człowiek nie jest wstanie zrozumieć drugiego w może sobie tylko wyobrażać trzeba to ludziom wybaczyć że nie są wstanie ci pomóc tylko ty sama możesz to zrobić, przynajmniej ja tak sobie mówię, ale i tak nie mam na to siły, brak szczęścia w życiu jest smutny, ale własnoręczne odbieranie go sobie jest głupotą, nie zamykaj tych drzwi, ja też próbuje, z różnym skutkiem, każdy ma prawo do szczęście nawet my, a czy tego chcemy czy nie, normalnego życia nauczą nas ludzie w naszej przyszłości a nie przeszłości, skup się na własnych pozytywach

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dominik1999 dnia Sob 9:18, 27 Lut 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
eman




Dołączył: 16 Wrz 2019
Posty: 2249
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 2 razy

PostWysłany: Sob 13:14, 27 Lut 2021    Temat postu:

Cytat:

Pisze tu gdy mam gorszy dzień...


Mam deja vu, jakbym już czytał ten post (niemal identyczny) w jakimś innym temacie.

Cytat:

Teraz uciekam do wina wiem ze to nie najlepsze wyjście


Ucieczka przed problemem rzadko kiedy jest wyjściem, a ucieczka w używki szybko może stać się kolejnym piekłem. To co piszę to są truizmy, zdaję sobie z tego sprawę, ale nic innego nie mogę zrobić tylko je w kółko powtarzać w nikłej nadziei, że przyniesie to jakiś pozytywny efekt.

Nie zgadzam się z tym, że jeden człowiek nie jest w stanie zrozumieć drugiego, ale takie zrozumienie wymaga wzajemnego zaufania i otwartości (oraz empatii),, a ciężko jest znaleźć człowieka, który jest dobrym materiałem na przyjaciela. Nie jest to jednak niewykonalne.

Dominik, jak tam noga? I co z tym odszkodowaniem, przysługuje Ci czy nie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez eman dnia Sob 13:14, 27 Lut 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dominik1999




Dołączył: 30 Lip 2020
Posty: 199
Przeczytał: 2 tematy


PostWysłany: Sob 20:05, 27 Lut 2021    Temat postu:

jest lepiej (nie stety)
a z kasą nie wiem wszystko jest w ruchu jeszcze i zależy od zusu


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
eman




Dołączył: 16 Wrz 2019
Posty: 2249
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 2 razy

PostWysłany: Sob 20:55, 27 Lut 2021    Temat postu:

Na co dzień to raczej "niestety" niż "nie stety", aczkolwiek nie o tym chciałem.

Dawno nie spotkałem kogoś, kto po wypadku wracając do zdrowia był z tego powodu niezadowolony. Jasna sprawa, że do roboty tak niespecjalnie ciągnie, ale możliwość swobodnego chodzenia ludzie z reguły sobie chwalą...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dominik1999




Dołączył: 30 Lip 2020
Posty: 199
Przeczytał: 2 tematy


PostWysłany: Sob 21:08, 27 Lut 2021    Temat postu:

ja nie koniecznie, najbardziej bezpiecznie i swobodnie czuje się siedząc w domu przed komputerem każdy inny stan jest płacony mniejszym lub większym stresem

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MalinowaMamba




Dołączył: 25 Sie 2020
Posty: 799
Przeczytał: 27 tematów


PostWysłany: Sob 21:27, 27 Lut 2021    Temat postu:

eman napisał:
Na co dzień to raczej "niestety" niż "nie stety", aczkolwiek nie o tym chciałem.

Dawno nie spotkałem kogoś, kto po wypadku wracając do zdrowia był z tego powodu niezadowolony. Jasna sprawa, że do roboty tak niespecjalnie ciągnie, ale możliwość swobodnego chodzenia ludzie z reguły sobie chwalą...


Jak leży się na jakiś podwieszeniach z gipsem nieruchomo prawie rok to moze zbrzydnąć Very Happy
Ale taki tygodniowy, dwu a nawet miesięczny zawsze jest idealny Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wysoki




Dołączył: 16 Sty 2017
Posty: 2939
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: warmińsko-mazurskie

PostWysłany: Sob 21:50, 27 Lut 2021    Temat postu:

No prawie rok to raczej rzadkość, nawet jak ktoś złamie miednicę. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
eman




Dołączył: 16 Wrz 2019
Posty: 2249
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 2 razy

PostWysłany: Sob 23:10, 27 Lut 2021    Temat postu:

Wysoki napisał:
No prawie rok to raczej rzadkość, nawet jak ktoś złamie miednicę. Very Happy


No chyba, że oleje lekarzy i stwierdzi, że "już mi przeszło". Tacy artyści spokojnie mogą się na długi czas unieruchomić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dominik1999




Dołączył: 30 Lip 2020
Posty: 199
Przeczytał: 2 tematy


PostWysłany: Sob 23:32, 27 Lut 2021    Temat postu:

dlaczego nie bierzecie pod uwagę tego że mam zjebaną psychikę zamiast zwalić na to to podchodzicie do mnie normalnie trochę tego nie rozumiem

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wysoki




Dołączył: 16 Sty 2017
Posty: 2939
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: warmińsko-mazurskie

PostWysłany: Sob 23:33, 27 Lut 2021    Temat postu:

Ha ha, wtedy tylko ,,Znachor" Bińczycki pomoże i powtórnie kości nastawi. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wysoki




Dołączył: 16 Sty 2017
Posty: 2939
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: warmińsko-mazurskie

PostWysłany: Sob 23:42, 27 Lut 2021    Temat postu:

No myślę, że po prostu każdy ma swój sposób postrzegania i w indywidualny sposób odbiera to co piszesz Dominik.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dominik1999




Dołączył: 30 Lip 2020
Posty: 199
Przeczytał: 2 tematy


PostWysłany: Nie 1:49, 28 Lut 2021    Temat postu:

odchodzimy od głównego tematu, ale skoro tak to mam dylemat bo chciałbym sobie kupić dodatki do gry w którą się wciągnąłem ale wiem że powinienem sobie oraz zostawić kasę, mógłbym wziąć z kasy co mam odłożoną na naprawę auta lub krzesło gamingowe ale nie wiem z którego wziąć i czy w ogóle brać

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum dla samotnych Strona Główna -> 18 do 25 lat Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin