Forum dla samotnych Strona Główna dla samotnych
jesteś samotny/na? nie jesteś sam/sama!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

po 50
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum dla samotnych Strona Główna -> 50 do 55 lat
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Czw 23:11, 04 Gru 2014    Temat postu:

Verka, bidna kobiecino, i tu sztyfcika szukasz? Smile Popatrz w lustro (nie lusterko) jestes glupawa jak but.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawenda




Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 23:43, 04 Gru 2014    Temat postu:

"a w jutro patrz z nadzieją" czy zadajecie sobie czasem pytanie czy warto mieć nadzieję? Czy też uważacie, że "nadzieja jest matką głupich"

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawenda




Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 14:53, 05 Gru 2014    Temat postu:

Miałam nadzieję, że znajdzie się osoba , którą zainteresuje temat.. ale tak się nie stało... Sad ale to nic nie szkodzi. Ileż to razy dziennie mówimy" mam nadzieję, że .... np. jutro zaświeci słońce, że zdążę coś zrobić w określonym czasie, że może jeszcze spotka mnie coś dobrego,....... to takie małe nadzieje. Bywają też nadzieje , które aby się spełniły trzeba dłużej poczekać ale przy dzisiejszym tempie życia , trudnościach , które nas spotykają.... często brak nam wiary w to, że te nadzieje się spełnią.

Dołączę bajkę dla tych którzy lubią czytać.

Bajka o zasmuconym smutku


Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej,
szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
"Kim jesteś?" Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy,
a blade wargi wyszeptały: "Ja? ... Nazywają mnie smutkiem"
"Ach! Smutek!", zawołała staruszka z taką radością, jakby spotkała dobrego znajomego.
"Znasz mnie?", zapytał smutek niedowierzająco.
"Oczywiście, przecież nie jeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce.
"Tak sądzisz ..., zdziwił się smutek, "to dlaczego nie uciekasz przede mną.
Nie boisz się?" "A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły?
Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka.
Ale powiedz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny?" "Ja ... jestem smutny."
odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
Staruszka usiadła obok niego. "Smutny jesteś ...",
powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową. "A co Cię tak bardzo zasmuciło?"
Smutek westchnął głęboko.
Czy rzeczywiście spotkał kogoś, kto będzie chciał go wysłuchać?
Ileż razy już o tym marzył. "Ach, ... wiesz ...", zaczął powoli i z namysłem,
"najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi.
Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi
i towarzyszyć im przez pewien czas.
Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
Boją się mnie jak morowej zarazy." I znowu westchnął.
"Wiesz ..., ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić.
Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać.
A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności.
Mówią: co nie zabije, to wzmocni. I dostają zawału.
Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.
I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane.
Mówią: tylko słabi płaczą. I zalewają się potokami łez.
Albo odurzają się alkoholem i narkotykami, byle by tylko nie czuć mojej obecności."
"Masz rację,", potwierdziła staruszka, "ja też często widuję takich ludzi."
Smutek jeszcze bardziej się skurczył. "Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi.
Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą.
Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany.
Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany,
która co pewien czas się otwiera. A jak to boli!
Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem
i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy, może naprawdę wyleczyć swoje rany.
Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał.
Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem.
Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia." Smutek zamilkł.
Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy: najpierw pojedyncze,
potem zaczęło ich przybywać, aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem.
Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
"Płacz, płacz smutku.", wyszeptała czule.
"Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił.
Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam.
Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona."
Smutek nagle przestał płakać.
Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę:
"Ale ... ale kim Ty właściwie jesteś?"
"Ja?", zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko,
jak małe dziecko. "JA JESTEM NADZIEJA!"



Autor anonimowy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawenda




Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:15, 07 Gru 2014    Temat postu:

DOBRY WIECZÓR !!!

W czułych objęciach snu,
marzenia najskrytsze płyną.
Po ciężkim, męczącym dniu,
wirują z bajeczną krainą.

Tam ciepło uczuć dojrzewa,
i słowa inaczej smakują.
Radością każdy ptak śpiewa,
a serca bólu nie czują.

Kwiaty zapachem wspomnień,
lato myślom przywodzą.
a słońce śmieje się do mnie,
pragnienia parami chodzą.

Tam Anioł też się pojawia,
w oczach ma niebo i szczęście,
drogę do gwiazd objawia,
dla Niego te sny w podzięce.

Życzę miłego wieczoru
,spokojnej nocki,
cudownych marzeń sennych ..



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pon 22:16, 08 Gru 2014    Temat postu:

Trzeba wierzyć,
że będzie jutro i kolejne dni,
że zaświeci słońce
i spełnią się nasze sny.
Trzeba patrzeć,
by dostrzec piękno
i dobro wokół nas,
by podziwiać ludzi
i świat niejeden raz.
Trzeba słuchać
prawd od wieków głoszonych
przez mędrców
i tej cichutkiej melodii,
co gra w naszym sercu.
Trzeba szukać przyjaciół
i szczęścia,
sił i wytrwałości tego wszystkiego,
co daje nam tyle radości.
Trzeba próbować życia
i ze swym losem się zmierzyć,
by nie żałować,
że czegoś nie udało się przeżyć.
Trzeba marzyć,
bo marzenia są miłe i tak cudowne,
bo dzięki nim
życie jest wspaniałe i fascynujące.
Trzeba kochać,
ponieważ tylko miłość w życiu liczy się,
więc kochajmy z całego serca,
ile starczy sił.
Trzeba żyć
jak potrafimy najlepiej,
najpiękniej,
bo życie jest chwilą
i niczym więcej.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 14:40, 09 Gru 2014    Temat postu:

witajcie, co jeden wiersz to piekniejszy,Ach zeby zycie bylo takie proste wszyscy bylibysmy szczesliwi.Ale trzeba miec nadzieje ,marzenia i podarzac z optymizmem w przyszlosc.A moze pojawi sie przyjazn ,milosc, szczescie?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawenda




Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 18:59, 09 Gru 2014    Temat postu:

Życie nie jest aż tak skomplikowane często sami je komplikujemy wybierając złe rozwiązania, drogi, które nie są odpowiednie czasem jest tak, "że chce się dobrze, a wychodzi jak zwykle". Marzenia i nadzieję trzeba mieć, a szczęście....

O pogoni za szczęściem


Pewnego dnia człowiek, który szukał szczęścia wpadł na pomysł.
- Bóg musi mieć receptę na szczęście. Idę do niego - powiedział.

Szedł wiele dni aż napotkał lwa.

- Hej człowieku! Dokąd pędzisz? - zapytał lew.

- Idę do Boga po receptę na szczęście - odpowiedział człowiek.

- Poczekaj, mam małą prośbę - rzekł lew. - Straciłem apetyt. Spytaj go, co mam zrobić.

- Spytam go - odparł człowiek i podążył dalej.

Szedł, aż napotkał usychający baobab.

- Człowieku - rzekł baobab. - Coś wielkiego uwiera mnie pod korzeniami. Usycham! Wybaw mnie od cierpienia!

- Kiedy nie mogę - odrzekł człowiek.

- Idę do Boga po receptę na szczęście - powiedział i odszedł.

Goniło go błaganie baobabu:

- Spytaj Boga, co mam zrobić...

Człowiek szedł dalej, aż napotkał piękną dziewczynę. Dziewczyna płakała. Gdy go spostrzegła, zawołała:

- Mógłbyś mi pomóc? Szukam męża, bo już wkrótce będę stara!

- Nic z tego. Idę do Boga po receptę na szczęście. Przede mną długa droga - wymamrotał człowiek i szybko odszedł. Usłyszał jeszcze prośbę dziewczyny, aby w jej imieniu poprosił Boga o radę.

Wreszcie dotarł na miejsce.

- Witaj - rzekł uprzejmie bóg. - W czym mogę ci pomóc?

- Szukam recepty na szczęście - odpowiedział człowiek.

- Mmm - zastanowił się bóg. - Ono jest o krok od twego nosa. Musisz je tylko złapać!

Człowiek ucieszył się, że szczęście jest blisko i przypomniał sobie lwa, baobab i dziewczynę. Opowiedział o ich kłopotach. Bóg rzekł:

- Powiedz dziewczynie, że jest najpiękniejsza i ma najlepsze serce. Pierwszy mężczyzna, którego napotka po usłyszeniu tych słów, będzie jej mężem. Drzewu powiedz, że pod jego korzeniami jest ukryty największy skarb na ziemi. Ktoś musi go odkopać... A lwu przekaż, że jeśli zje pierwszą napotkaną osobę, natychmiast odzyska apetyt.

Człowiek był tak podniecony, że nie zastanowił się dokładniej nad słowami Boga. Chciał jak najszybciej złapać szczęście, więc zaczął biec. Po kilku godzinach napotkał dziewczynę, która spytała:

- Hej, no i jak?

- Bóg powiedzial, że szczęście jest tuż przede mną. Spieszę się, żeby mi nie uciekło - wysapał człowiek.

- A spytałeś Boga o mnie? - zapytała nieśmiało dziewczyna.

- Owszem - rzekł człowiek. - Bóg powiedział, że jesteś najpiękniejsza i masz najlepsze serce. Pierwszy mężczyzna, którego spotkasz po usłyszeniu tych słów, to idealny kandydat na męża.

- Zaczekaj - powiedziała dziewczyna. - Przecież to właśnie ty!

Ale mężczyzna odrzekł:

- O, może nie teraz. Muszę gonić moje szczęście. Ale wrócę, gdy je złapię - i pobiegł dalej.

Po kilku dniach pogoni spotkał usychający baobab. Ten zapytał:

- Spotkałeś Boga? Znalazłeś szczęście?

- Spieszę się - wydyszał człowiek. - Bóg powiedział, że szczęście jest tuż-tuż.

- Spytałeś o mnie?

- Bóg powiedział, że pod twoimi korzeniami jest ukryty skarb. Ktoś musi go odkopać i będziesz mógł się napić.

- Kop - rzekł baobab. - Będziesz bogaty, a mnie ulżysz!

- Nie teraz. Najpierw muszę znaleźć szczęście, które mi umyka - wykrzyknął człowiek.

Aż wreszcie spotkał lwa. Wynędzniały lew zapytał go słabym głosem:

- Spotkałeś Boga?

- Spieszę się - krzyknął człowiek. - Szczęście mi umyka!

- A spytałeś o mój problem z apetytem?

- O tak - odrzekł człowiek. - Bóg powiedział, że musisz zjeść pierwszego napotkanego człowieka, a wtedy odzyskasz apetyt.

I tak historia człowieka, który gnał za szczęściem, dobiegła końca.



Legenda afrykańska


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
verka




Dołączył: 08 Paź 2014
Posty: 857
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:35, 09 Gru 2014    Temat postu:

Witaj Lawendo!!!! Piekna legeda nic dodac nic ujac.Szukamy czasem tego co czasem jest bardzo blisko ale jestesmy tak pochlonieci tym szukaniem ze nie dostrzegamy otoczenia.Ale jak to w zyciu trzeba podejmowac decyzje czasem dobre czasem zle ale najwazniejsze to nie zalowac niczego i patrzyc w przyszlosc z optymizmem.Pozdrawiam i milego wieczoru!!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawenda




Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 20:47, 09 Gru 2014    Temat postu:

Witaj Verka! Może coś na wesoło
Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pią 23:46, 12 Gru 2014    Temat postu:

Lawendo, verka szuka szyfta a nie psa SmileSmile Nie łudż sie, ze nawiazesz z kims takim jakiekolwiek relacje.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawenda




Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 0:20, 13 Gru 2014    Temat postu:

Gościu nie wiem czym Verka Ci się naraziła, że tak ją tu obrażasz ale to Twój problem.
Prawdą jest , że chciałam nawiązać relacje międzyludzkie ale pozytywne relacje. Stres, który jest coraz częściej nieodłącznym towarzyszem naszego życia często powoduje, że potrzebujemy dobrych kontaktów z innymi ludźmi aby go zmniejszyć. Po pracy chętnie nawiązałabym takie rozmowy wirtualne w ciszy spokoju z dala od codzienności. Ale jak widzisz nie bardzo mi to wychodzi. Crying or Very sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
verka




Dołączył: 08 Paź 2014
Posty: 857
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 12:28, 13 Gru 2014    Temat postu:

Witaj Lawendo!!Nawiazac pozytywne relacje jest tu dosc trudno bo zawsze znajdzie sie ktos kto jest tak negatywnie nastawiony do swiata i ludzi i przelewa te swoja frustracje.No i ta wolna amerykanka.Malo kto bierze odpowiedzialnosc za swoje slowa ale to juz jest ich problem.Najwazniejsze zeby byc soba i robic to sie lubi i miec pozytywne nastawienie.Swiat bylby o wiele piekniejszy gdyby nie ludzie\
.Bardzo lubie czytac Twoje wiersze i pisz ich jak najwiecej.Masz racje mamy na tyle duzo stresu w zyciu codziennym ze tu chcialoby sie pozatrowac zrlaksowac i poprawic sobie nastroj. Pozdrawiam i zycze milego dnia!!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawenda




Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 15:43, 13 Gru 2014    Temat postu:

Pozdrawiam w ten piękny słoneczny dzień.
Z wiekiem zmienia się sytuacja życiowa każdego człowieka ktoś zostaje sam z różnych powodów bywa, że doświadcza z tego powodu poczucia odrzucenia, osamotnienia a wokół coraz więcej ludzi interesownych albo zajętych swoimi sprawami. Życie sąsiedzkie zanika nie wpadniesz do sąsiadki na plotki bo wcześniej wypada się zapowiedzieć .......a w necie można spotkać fajnych i wartościowych ludzi trzeba tylko nawzajem się rozumieć i szanować .
Na koniec prawdy życiowe, które warto w życiu stosować Wink




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawenda




Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 12:07, 14 Gru 2014    Temat postu:

Miłej niedzieli życzę



Żyć normalnie
najnormalniej na świecie
umieć cieszyć się z tego
co życie nam niesie
czasami są to radości
czasem są to smutki
czasem natrętne myśli
które się kłębią
jak czarne chmury na niebie
ale rankiem piękne słońce
znów zacznie wędrówkę po niebie
muśnie ciepełkiem mnie ciebie
ja do tych promyków
uśmiech dla ciebie dokładam

Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawenda




Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 12:55, 15 Gru 2014    Temat postu:

Czartoryski Aleksander

BYĆ DO PARY
Przez codzienności..

Niejeden pan, bardziej dojrzały,
by nie powiedzieć o nim, stary,
problem mieć może, duży, mały
z tym, czy nadaje się do pary.

Samotne życie ma swe plusy.
Pan przede wszystkim nic nie musi.
Z Panią pojawią się… minusy,
choć Jej obecność nieraz kusi.

A skąd wynika to kuszenie,
co trzyma Pana w swojej mocy?
Wyjaśnia proste to stwierdzenie:
nie lubi Pan samotnych nocy…

… gdy kładzie się do swego łóżka,
w wygodne i przestronne łoże…
ta druga, pusta wciąż poduszka,
to pamięć o tym, co być może.

Pan Nieznajomą taką stwarza,
z którą by było tak przyjemnie,
jakby – tak sobie wyobraża –
aniołem miała być codziennie.



Lecz jak to jest w rzeczywistości?
Anioł nie sięga ideału,
ma zwykłe, ludzkie przypadłości.
Oczy otwiera Pan pomału,

co dnia dostrzega coś nowego,
co obraz tęsknot mu odmienia.
Nie wolno tego, lub owego…
Pani ma swe… przyzwyczajenia.

Pani zaczyna… meblowanie,
bo to robiła całe życie.
Pan więc, jak mebel, w kącie stanie,
bo tam wygląda należycie.

Nie przyjdzie Pani to do głowy,
że to nie żadne klocki lego,
że Pan jest żywy, czuły, zdrowy
i nie nadaje się do tego.

Pan może inne ma nawyki,
nie wie, że czegoś „nie wypada”.
Przez codzienności skryte wnyki
sens bycia w parze gdzieś przepada.

Pan już dostrzega, nie bez racji
– nie chodzi o niczyją winę –
jak wielkiej trzeba akceptacji,
by lat minionych zmyć patynę.

Potrzeba ciepła, życzliwości,
dać więcej, niźli by się brało,
by w dwoje w jednej żyć miłości…
Oby się komuś to udało.

***

SERDECZNIE POZDRAWIAM I MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum dla samotnych Strona Główna -> 50 do 55 lat Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin